Showing posts with label Druty i szydelko. Show all posts
Showing posts with label Druty i szydelko. Show all posts

Sunday, June 21, 2020

CZAPKI

I kto by pomyslal, ze podczas siedzenia w domu nie bede miala na nic czasu. Od 17 marca nie chodze do pracy z powodu pandemii. Jeszcze na poczatku tego calego zamieszania siedzialam pracowalam w domu prowadzac swoje zajecia i pomagajac jednemu z profesorow. Zajecia sie skonczyly, a ja nie moge sie zmobilizowac, zorganizowac i ogarnelo mnie lenistwo. Na poczatku udalo mi sie wydziergac pare czapek na charity. Na poczatku moim celem bylo wykorzystac wszystkie resztki wloczek jakie mam. Ale do celu jeszcze bardzo daleko/






Saturday, March 21, 2020

SZAL HIRARTH

Jakis czas temu zapisalam sie na KAL. Na raverly jest dziewczyna, ktora projektuje przepiekne szale. I wlasnie u niej znalazlam wyznanie. Tego mi bylo potrzeba. A to ze nie znalam koncowego efektu jeszcze bardziej pchalo mnie do tego aby troche popracowac.
Szal nazywa sie HIRAETH. Przez osiem tygodni dostawalam kolejne fragmenty wzoru.
I to co mi wyszlo:








Wednesday, March 11, 2020

NA CELE CHARYTATYWNE 2019

Probowalam znalezc wszystkie robotki, ktore zrobilam z tamtym roku, ale nie udalo mi sie. Pomiedzy jednym projektem a drugim, robie cos na cele charytatywne. Z regoly sa to czapki albo chusty. Dlaczego? Bo przy nich nie musze zbytnio myslec. Przy nich sie odprezam. Wykorzystuje wszystkie resztki wloczek jakie mam.
W wiekszosci moich charytatywnych robotek idzie w swiat bez uwiecznienia i liczenia. Mam tylko nadzieje, ze komus sie przyda i bedzie zadowolony.



A to szal na szydelku robiony wzorek krokodylim. Jedno wiem, wloczka byla stanowczo za gruba na ten wzor. Chusta jest bardzo ciezka, ale tez i ciepla. Nauczylam sie wzoru, ale nie wiem czy jeszcze raz go uzyje.





Thursday, May 24, 2018

SKARPETKI #2

Gdy zobaczylam te wloczke, to zakochalam sie w niej bez pamieci i wiedzialam, ze powstanie kolejna para skarpetek.
Image result for regia-tutti-frutti-color-4-ply
I w ten sposob na moich drutach zawitaly "pantalony". Tak to okreslila moja siostra jak ujrzala zdjecie:
i tak to w krotkim czasie mam moja wlasna druga pare skarpetek.



Wlasciwie to ich nie mam. Dzieci mi zabraly. :-)


SKARPETKI #1

Za namowa kolegi z pracy, ktory zaczal przygode na drutach wlasnie od skarpetek, ja rowniez zdecydowalam sie na skarpetkowe szalenstwo.
W prezencie na gwiazdke dostalam od kolezanki wloczke na skarpetki.

I tak sie zaczelo.......

Calkiem sie fajnie robilo, A ze fajnie, to i szybko.......
I w okazalosci:



Tuesday, May 22, 2018

ZAGUBIONA

W pogoni za dniem codziennym, zabraklo mi czasu na moj blog. Nadal robie na drutach, szydelku itd, ale jakos opadla mnie mania focenia tego wszystkiego co robie a tym samym chec blogowania.

Wiem, ze powinnam troche przystopowac, ale nie potrafie. A moze z innej beczki, ciagle biore sobie cos na glowe i potem sama na siebie sie zloszcze. Moje dzieci chodza do sobotniej szkoly jezykowej, a ja sie w niej udzielam. I wszystkie trzy spedzamy soboty w szkole. One ucza sie polskiego a ja pomagam w organizacji dyzurow i takich tak rzeczy. Bylam nawet kilka razy na zastepstwie, ale kiepski ze mnie polonista, a moze inaczej - kiepski ze mnie pedagog. Z kazdego zastepstwa wracalam do domu z bolem glowy.
Do tego, w tym polroczu u siebie w pracy pracowalam dodatkowo. Nie bylo az tak zle. Ale teraz dokladnie rozumiem  co znaczy "przeklenstwo" "abys uczyl cudze dzieci". Samo uczenie nie jest az takie straszne, jak sprawdzanie raportow. To bylo okropne!!!!! Nie wiem jakbym tlumaczyla, to i tak nie dostalam tego co chcialam. A moze od poczatku. Niecale dwa tygodnie przed rozpoczeciem kolejnego semestru, zostalam poproszona, abym pomogla w prowadzeniu zajec laboratoryjnych z robotyki. Nigdy tego nie robilam, ale wystawilam swoje umiejetnosci na probe. Po czesci sie udalo. Po czesci? Niestety tak. Czuje sie troche winna, ze nie postawilam troche wyzszej poprzeczki, ale gdybym to zrobila, to musialabym oblac polowe klasy, czyli okolo 15 osob. A to nie byloby najlepsze i dla mnie i dla studentow. Jesli w nastepnym roku bedzie taka mozliwosc i bede mogla prowadzic zajecia, to bedza one wygladaly troche inaczej.

 A co sie dzialo u mnie robotkowo? Zrobilam chyba z 10 szali , cala mase czapek, i myjek dla roznego rodzaju organizacji charytatywnych.

Swoim kolezankom z kolka robotkowego na prezent wielkanocny wydrutkowalam kuraki, ktore chodzily za mna przez dluuuuugi czas.

 Bylo ich 10, ale tylko tyle mi sie udalo ich obfotografowac.

A co robie teraz? Zostalam namowiona na skarpetki. Nigdy w zyciu nie robilam skarpet, bo od tego byla moja babcia. A gdy ona juz przestala robic na drutach, jakos nigdy mi nie przyszlo, aby je sama robic, az do teraz. Ale o tym w innym wpisie.

Friday, December 1, 2017

PRZYGOTOWANIA DO KIERMASZU SZKOLNEGO

Nie moge uwiezyc, ze ostatni moj post napisalam prawie rok temu. Kiedy ten czas mi uciekl?  Przeciez to prawie caly rok.........Co sie w tym czasie stalo? Nie wiem....Uwierzcie mi, ale ja naprawde nie wiem. No moze tyle, ze moje dziecie skonczylo szkole podstawowa i zaczela liceum. Z tym tez byla cala masa problemow, ale o tym moze innym razem.
A tymczasem, juz w niedziele odbedzie sie kolejny kiermasz bozonarodzeniowy w szkole. I oto co udalo mi sie przygotowac:
1. Bizuteria wykonana z czesci komputera












 2. Pare brazoletek szydelkowych
 3. Kolczyki - aniolki


 4. Szale, szaliki i kominy na drutach














5. Zestawy dla dzieci


 6. Bombki - balwanki



Jeszcze mam w planie wykonanie pare innych drobnostek, ale nie wiem czy bede miala na to czas.
Zyczcie mi powodzenia.