Showing posts with label Wielkanoc. Show all posts
Showing posts with label Wielkanoc. Show all posts

Wednesday, March 11, 2020

WIELKANOC 2019

Smiesznie to brzmi: Wielkanoc 2019 jak mamy przawie Wielkanoc 2020, ale coz jak sie zrobilo tyle zaleglosci, to teraz trzeba nadrobic.
Zajaczki dla dzieci w polskiej szkole.

 Moj prezent dla pan z kolka charatywnego.






Tuesday, May 22, 2018

ZAGUBIONA

W pogoni za dniem codziennym, zabraklo mi czasu na moj blog. Nadal robie na drutach, szydelku itd, ale jakos opadla mnie mania focenia tego wszystkiego co robie a tym samym chec blogowania.

Wiem, ze powinnam troche przystopowac, ale nie potrafie. A moze z innej beczki, ciagle biore sobie cos na glowe i potem sama na siebie sie zloszcze. Moje dzieci chodza do sobotniej szkoly jezykowej, a ja sie w niej udzielam. I wszystkie trzy spedzamy soboty w szkole. One ucza sie polskiego a ja pomagam w organizacji dyzurow i takich tak rzeczy. Bylam nawet kilka razy na zastepstwie, ale kiepski ze mnie polonista, a moze inaczej - kiepski ze mnie pedagog. Z kazdego zastepstwa wracalam do domu z bolem glowy.
Do tego, w tym polroczu u siebie w pracy pracowalam dodatkowo. Nie bylo az tak zle. Ale teraz dokladnie rozumiem  co znaczy "przeklenstwo" "abys uczyl cudze dzieci". Samo uczenie nie jest az takie straszne, jak sprawdzanie raportow. To bylo okropne!!!!! Nie wiem jakbym tlumaczyla, to i tak nie dostalam tego co chcialam. A moze od poczatku. Niecale dwa tygodnie przed rozpoczeciem kolejnego semestru, zostalam poproszona, abym pomogla w prowadzeniu zajec laboratoryjnych z robotyki. Nigdy tego nie robilam, ale wystawilam swoje umiejetnosci na probe. Po czesci sie udalo. Po czesci? Niestety tak. Czuje sie troche winna, ze nie postawilam troche wyzszej poprzeczki, ale gdybym to zrobila, to musialabym oblac polowe klasy, czyli okolo 15 osob. A to nie byloby najlepsze i dla mnie i dla studentow. Jesli w nastepnym roku bedzie taka mozliwosc i bede mogla prowadzic zajecia, to bedza one wygladaly troche inaczej.

 A co sie dzialo u mnie robotkowo? Zrobilam chyba z 10 szali , cala mase czapek, i myjek dla roznego rodzaju organizacji charytatywnych.

Swoim kolezankom z kolka robotkowego na prezent wielkanocny wydrutkowalam kuraki, ktore chodzily za mna przez dluuuuugi czas.

 Bylo ich 10, ale tylko tyle mi sie udalo ich obfotografowac.

A co robie teraz? Zostalam namowiona na skarpetki. Nigdy w zyciu nie robilam skarpet, bo od tego byla moja babcia. A gdy ona juz przestala robic na drutach, jakos nigdy mi nie przyszlo, aby je sama robic, az do teraz. Ale o tym w innym wpisie.

Wednesday, December 2, 2015

WIELKANOC W POLSKIEJ SZKOLE (ZAPOMNIANY PLIK)

Dzisiaj znalazlam zapomniany post. Chcialam sie wam pochwalic strojem, ktory zrobilam dziecku na wielkanocne przedstawienie. W sam raz na czasie :-)

Moje dziecie po raz pierwszy wystapilo na scenie z inna grupa dzieci niz jej wlasna klasa.

Tuesday, October 7, 2014

WRACAM

Oj dawno mnie tutaj nie bylo.
Ludziska mowia, ze im czlowiek starszy, tym szybciej czas ucieka. I cos w tym jest! Najpierw byly wakacje w Polsce, potem lato w domu, nowy rok szkolny i jakos to wszystko minelo. Nadal nadrabiam zaleglosci i jakos mi ich nie ubywa, a wrecz przybywa a czasu jakos tak malo ... malo. Mam cicha nadzieje, ze w koncu sie wszystko unormuje, deszcz za oknem zacznie padac i zmobilizuje mnie do tworczej pracy. A tymczasem, probuje poukladac troche zdjec dla mojej mamy i co znalazlam? Cala mase zdjec z robotkami, ktorych nie wstawilam. Zaleglosci ciagna sie od .....................................................WIELKANOCY.
Moim wielkim marzeniem bylo miec swoja filcowa kurke wielkanocna i naszylam ich ponad 30. Wzor sciagnelam od jolinki, za co jej serdecznie dziekuje.




Byly rowniez kartki dla nauczycieli i uczniow z ameykanskiej szkoly.








Sunday, March 31, 2013

OSTATNIE JAJKA

Jeszcze dzis konczylam ostatnie jajeczka, ktore przygotowalam ponad tydzien temu. I na tym koncze juz swiateczne jajczenie, az do nastepnego roku.
Obiecane jajko dla Karolinki



Saturday, March 30, 2013

WIELKANOC 2013

Zdrowych, spokojnych i radosnych 
Swiat Wielkanocnych,
smacznego jajka, 
bogatego zajaczka,
oraz 
mokrego dyngusa
zyczy 
Iza

Tuesday, March 26, 2013

JAJEK CZESC NASTEPNA

Dzisiaj mam lunch-owe spotkanie robotkowe ostatnie przed Wielkanoca i jak co roku moje panie dostana ode mnie male upominki - jajka

Saturday, March 23, 2013

JAJECZNIE

Podarunkow jajecznych czas nadszedl. Dzisiaj moje dzieci mialy ostatnie zajecia w polskiej szkole i jak co roku przygotowywalam drobne upominki. Karolinka ma pania nauczycielke i dwie pomocnice. Kasia jedna nauczycielke. Do tego dochodza dwie panie z religii i pani dyrektor.
Dla pani Dominiki
Dla pani Kasi
Dla pani Magdy


Dla pani dyrektor
Dla pani Doroty
Dwa kolejne trafia juz w inne rece. Ale tak sie rozmachalam, ze sama nie zauwazylam, ze zrobilam za duzo jaj. I tak mam do skonczenia jeszcze nastepne 5 


I tak wygladaja wspolnie
Dla dziewczyn, ktore pomagaja pani nauczycielce w zerowce, zafundowalam jajka z czapkach, o ktorych juz wczesniej wspominalam.
Dla Jane
Dla Anity
Na specjalne zamowienie dla mojej Kasi



Tuesday, March 19, 2013

PRZYGOTOWNIA SWIATECZNE

Dawno mnie tutaj nie bylo, ale i tez i czasu brakowalo. Nie znaczy to, ze siedzialam  w domu z zalozonymi rekami. Jak juz wczesniej pisalam, chodze do szkoly. Co prawda mam tylko jeden przedmiot, ale ten jeden zawala mi praktycznie caly moj wolny czas. Jesli uda mi sie cos wyskrobac, to juz nie mam czasu na siedzenie na internecie czy wstawienie malego zdjecia. Wlasciwie to aparat sie juz troche zakurzyl. Wczoraj przypomnialam sobie, ze dobrze by bylo zrobic zdjecia moich coreczek na kartki wielkanocne coby jeszcze przed swietami do Polski zdarzyly. Zaraz musze je odebrac ze sklepu.
Wracajac do moich robotek. Nie jest ich moze az tak duzo jak u Janki . Tak na marginesie, to ona chyba ma pare dodatkowych rak.A moze jakis motorek? No dobra. Do rzeczy.
Udalo mi sie naprawic koc robiony szydelkiem. Kolezanka przyniosla koc z prosba abym zalatala dziury. Niestety dziury byly ogromne i ogromna czesc koca nadawala sie tylko do sprocia. Wzorek nie byl trudny, ale nazwalabym go raczej wolna amerykanka. Troche czasu zajelo mi wyprostowanie wzoru, a reszt juz poszla. Oczywiscie zdjecia nie mam i koca rowniez. mam nadzieje, ze sie podobalo moje wykonczenie. A jak nie to trudna, juz tego nie odwroce.

Zrobilam tez pare drobnych rzeczy, ale o tym pozniej. Teraz pracuje nad kolejnym (5-ty z rzedu obrazek) obrazkiem komunijnym. Obrazki maja trafic do siostr poprzednich komunistek. Nie bardzo wiedzialam co z tym fantem zrobic. Jakos inne wzorki nie bardzo mi sie podobaja i aby nikt nie powiedzial, ze kogos faworyzuje mniej lub wiecej, wyszywam ten sam wzor z ta roznica, ze bedzie to odbicie lustrzane.
Powiem szczerze, ze nie za bardzo mi to idzie. Do tego zabraklo mi paru kolorow nitek, a do sklepu jakos nie po drodze :-) Niestety.

W tzw miedzyczasie przygotowuje prezenciki wielkanocne. Na jednej ze stron internetowych znalazlam  czapeczki wielkanocne na jajka i nie moglam sie im oprzec.

Zrobilam ich juz kilka, a jedna moge sie juz pochwalic, bo poleciala do Polski. Co prawda wyszla mi czapeczka Angry Bird, ale tylko takie "dekoracje" mialam w pracy, a robialam ja wlasnie w pracy w czasie lunchu.



Tuesday, April 3, 2012

IDA SWIETA?

Wlasnie sie obudzilam ze snu zimowego i zauwazylam, ze za pare dni rozpoczna sie Swieta Wielkanocne. Pomimo, ze lezalam w lozku caly weekend (chorobsko mnie dopadlo), pomalowalam pare wydmuszek i ozdobilam je. Bylo 10, ale dochowalo sie tylko 8. Dwie rozpadly mi sie w rekach. Nie sa moze najpiekniejsze, ale za to 2012-roczne i za pol godziny stana sie prezentami dla pan z mojego kolka charytatywnego.