Showing posts with label Rozne. Show all posts
Showing posts with label Rozne. Show all posts

Wednesday, September 20, 2023

Ot tak sobie......

 Chyba powinna wrocic do mojego bloga. Dawno tutaj nie zagladalam. Szczerze to zapomnialam, ze mam bloga. Tak wiele rzeczy sie wydarzylo w tym czasie. Tam wiele rzeczy sie zmienilo.

Zrobilam sie troche leniwa i odpuscilam sobie robotki. Dlaczego? Nie wiem. Oczywiscie od czasu do czasu cos tam dziergam, ale nie jest to co bylo. 

Zauwazylam ze za to mam coraz mniej czasu na wszystko. Tak to prawda, pracuje zawodowo troche wiecej niz poprzednio, ale nie na tyle aby musialo mi brakowac czasu. Tak, tak, wiem powinnam wyrzucic komputer, telewizor i telefon a od razu bedzie lepiej. Ale ostatnio uzywam telefonu do sluchania audiobookow. Nauczylam sie sluchac i wsiaklam. Czasami nawet jak gotuje, wkladam sluchawki i slucham.


Od jakiegos czasu zaczelam sie bardziej interesowac ziolami i ich zastosowaniem. Nazbieralam niesamowita ilosc roznych przepisow i postanowilam to zebrac w jednym miejscu. Zamierzam otworzyc nowy blog. Zapraszam wszystkich serdecznie. Jescze nie wiem jak go nazwe, ale jak tylko go otworze, to sie podziele z wami linkiem.
A teraz zmykam poznierac czarny bez :-)



Saturday, January 15, 2022

Urodziny Bloga Manue

 Pare lat temu znalazlam blog,ktory mnie bardzo zainteresowal. Dzieki wujkowi Googlowi, nie ma barier jezykowych i tym sposobem jezyk francuski nie jest juz dla mnie czyms obcym. Emanuel pochodzi z Francji. Juz nie pamietam jak dlugo sie znamy a moze powinnam powiedziec jak dlugo tam zagladam, ale w tym roku jej blog obchodzi 12-te urodziny.

Jesli lubicie krzyzykowac, to warto do niej zajrzec. Czasami organizuje roznego rodzaju SAL-e albo sama bierze udzial w roznego rodzaju xxx-wych zabawach. Linka do jej strony znajdziecie TUTAJ

Wszystkiego najlepszego LE PETIT MONDE DE MANUE



Friday, August 7, 2020

PRZEMYSLEMIA

 Mojej kolezanki ojciec jest umierajacy. Upierdliwy facet, ktorego bardzo lubilam. W niedziele pojechal do szpitala, bo sie bardzo zle czul ....................A wczoraj okazalo sie, ze ma raka 4-go stopnia i zostalo mu moze 4 tygodnie zycia. A co jest najbardziej wkurzajace? Poczul sie slabo i poszedl do lekarza, do lekarza Polaka. Uwierzcie lub nie ale wiekszosc z nas mieszkajaca w Ameryce bardziej wierzy lekarzom wyksztalconym w Polsce niz amerykanskim lekarzom. Nie dlatego, ze istnieje bariera jezykowa, ale dlatego ze wiekszosc z nas wierzy, ze lekarze wyksztalceni w Polsce sa duzo lepsi niz ci wyksztalceni w Ameryce. Ale ten chyba barszo sie skomercjalizowal i juz mu nie zalezalo na pacjencie tylk na tym ile moze zarobic. Olal to, ze pacjent przyszedl do niego w bardzo zlym stanie, wyslal go na badania zamiast do szpitala. Jeszcze rok temu, badania, ktore byly zrobione w Polsce nie wykazaly zadnych problemow. .......Cholera jasna!!!!!!!!!Dlaczego? Ten facet ma tylko 71 lat. Maciek i jego zona Ula to moja amerykanska rodzina. Dzieki Mackowi jestem a Ameryce. To on mi wyslal zaproszenie na prosbe mojej kolezanki. Znamy sie od 24-ch lat. To nie jest w porzadku! Moj ojciec umarl pare lat temu w swoim fotelu  i to nagle. I jakos nie bardzo tego nie przezylam tak jak  chorobe Macka. Jutro wychodzi ze szpital. Rodzina Macka zdecydowala sie, ze zamiast do hospicjum, wraca do domu. To chyba jedna z najrozsadniejszych decyzji jaka moze podjac rodzina. Zdaje sobie sprawe, ze to bedzie jedne z najtrudniejszych tygodni dla wszystkich. Jednak moze warto zapomniec o sobie w tych kilku nastepnych tygodniach i zrobic wszystko, aby osoba umierajaca czula sie bezpieczna wsrod bliskich.

W mojej glowie kreci sie tysiace mysli, ktorych nie moge poukladac. Chcialabym to wszystko wykrzyczec, ale nie potrafie. Nie potrafie tego wszystkiego przelac na papier. Ale czy to cos by mi pomoglo? Nie wiem. Moze?

Co moglabym zrobic aby pomoc? Mackowi, jego rodzinie czy nawet samej sobie.



P.S. Niestety pan Maciek zmarl w sobote 8-go sierpnia po 6-ciu dniach pobytu w szpitalu. Okazalo sie ze ma bardzo zlosliwego raka 4 stopnia.

Friday, March 20, 2020

WIOSNA ZA OKNEM

Po calodziennym siedzeniu w domu i nauce szkolnej w domu, wybralam sie z corka na spacer. Szukalysmy wiosny.....





Saturday, March 14, 2020

SANDY HOOK

Zamiast siedziec w domu, pojechalam z corka na Sandy Hook. Pogoda nam dopisala i nogi tez. 10 km za nami.














Wednesday, March 11, 2020

POLSKA SZKOLA 2019 - moj najdluzszy post

To byl niesamowity rok dla mnie i dla mojej starszej corki. Po 13 latach, konczyla edukacje w polskiej szkole. Jestem z niej bardzo dumna. Nie wiele dzieci konczy osma klase, nie mowiac juz o liceum.
Kasia w maju zdala mature z jezyka polskiego z elementami historii Polski i geografii. Ale zanim byla matura, byla studniowka.
Stodniowka odbywa sie naprzemiennie raz w Nowym Jorku a raz w Garfield w New Jersej. Na studniowce spotykaja sie wszystkie dzieci, ktore zdaja mature w obszarze objetym przez Centrale Szkol Polskich w Nowym Jorku. Byly wiec dzieci z Nowego Jorku, Pensylwenii i New Jersey. I jesli dobrze pamietam spotkalo sie w tym roku ponad 400-tu maturzystow.
Nasza mala grupka maturzystow, 2-go lutego 2019, pojechala limuzyna. Jak robilam to zdjecie, dwojka byla jeszcze w drodze.


I gdy juz dojechali.....






                                     





                                          


A potem juz byla tylko matura - Maj 18, 2019
Jak wygladala matura w Ameryce? Najpierw dzieci pisaly wypracowanie na jeden w pieciu tematow. Wielszosc zdajacych mature wybrala tamat "Polska w moim sercu". Prace te pisaly systematycznie przez kilka tygodni pod nadzorem nauczyciela. Czytalam kilka z nich. Kilka razy zakrecila mi sie lezka w oku. Prace byly naprawde pieknie napisane.
Potem byl egazmin ustny. Losowali zestaw pytan, na ktore mialy odpowiadac przed komisja. Czy pytania byly ciezkie? Przyznam szczeze, ze teraz tego bym nie zdala.
Dolaczam pytania, ktore wylosowala Wiktoria (tylko takie mam w telefonie)






 I zakonczenie szkoly.......



W nagrode za super zdany egzamin, Organizacja do ktorej nalezy szkola, pani dyrektor i rodzice zafundowali dzieciom weekendowy wyjazd do Pensylwenii. 






Bylo wspaniale. Bylam z nimi. Sa to niesamowici mlodzi ludzie. Szkoda, ze juz to wszystko sie skonczylo. Nadal utrzymuja ze soba kontakt, razem pracuja charytatywnie w polskiej szkole. 







JESIENNE OZDOBY 2018

W 2018 roku mialam niesamowita wene na ozdoby z szyszek i korka. 
To co wstawiam, to tylko minimum, co zrobilam i utrwalilam telefonem.










A to tylko dodatek......