Monday, December 5, 2016

ELF ON THE SHELF - DZIEN 4


Moje dziecię bardzo nie lubi czytać. I dlatego elf próbuje ją namówić na czytanie. A żeby było fajnie, elf siedzi na krześle przy stole w kuchni i Karolina będzie jadła śniadanie na podłodze ha, ha, ha

 
Reakcja Karoliny:
 
- Zobacz co on robi. Wzial cala mase moich ksiazek i sobie czyta!!!!
 
 
Po 15-tu minutach:
A gdzie ja bede jadla sniadanie? On zabral mi moje krzeslo!
 
Jej reakcja byla niesamowita!

Sunday, December 4, 2016

ELF ON THE SHELF - DZIEN 3

 
Wczoraj dostałam pięknie zrobiona miskę do włóczki. I wiecie co się stało? Elf użył jej do kąpieli.
Rano Karolina przybiegla do mnie I bardzo mnie przepraszala, ze nie moge uzyc swojej nowej miski, ale niestety Elf ja pozyczyl na dzisiaj. Byla zawiedziona, ze nie napisal do niej listu i nie wspomnial nic o wyciczce jaka mu zrobila dzien wczesniej. To dziecko mysli, ze ja bede co wieczor listy do niej pisala. To troche sie myli... :-)


 

Thursday, December 1, 2016

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 2

Co prawda kolejny dzień sie jeszcze nie zaczął, ale Elf już siedzi na biurku.:-)

Biedak wlazł do słoika aby Karolina mogła znim spacerować po domu cały dzień. List, który zostawił, to wytłumaczenie, że może go dotknąć, ale tylko przez słoik, aby nie stracił swojej magicznej mocy.

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 1

Oj dawno, dawno mnie tutaj nie było. Oprócz siedmiu tygodni, które spędziłam w Polsce, niewiele się w moim życiu wydarzyło. Nawet jeśli chodzi o robótki, to tak jakoś wszystko stanęło. A jeśli coś udało mi się wykonać, to w takim strasznym pośpiechu, że nawet nie było czasu ją zrobienie zdjęć. Postaram się w niedługim czasie pokazac to co udało mi się obfocić.
Tak naprawdę przypomniałam sobie o tym blogu, po rozmowie z mamą. A rozmawiałyśmy o nadchodzących paru tygodniach, o najbardziej zwariowanych tygodniach. A żeby za bardzo mi się nie nudziło, zafundowalismy dziecku w tamtym roku efla pod choinkę i teraz trzeba się nim zająć. O co w tym chodzi?
Otóż......Do dziecka przychodzi elf, który jest wyslannikiem Mikołaja. (Ktoś kto go wymyślił, powinien siedzieć w więzieniu. :-D:-D:-D:-D )
Jest brzydki i do tego nie najlepiej wykonany. Cóż w Ameryce zrobił furorę i dzieci o niczym teraz nie mówią tylko co elf dzisiaj zrobił i gdzie go dziecko znalazło.
Zacznijmy od początku. Więc takowy elf przychodzi do dziecka.  Jedyny mankament jest taki, że dziecko nie może go dotknąć, bo biedak staci swoją magiczną moc. A co za tym idzie, rodzić ma dodatkowe zajęcie. Elf się musi codziennie przemieszczać. Może nie byłoby to takie utrapienie gdyby nie to, że rodzice w Ameryce powariowali na jego punkcie tak samo jak i dzieci. Już nie wystarczy go posadzic w drugim kącie, ale również należy zrobic do tego "scenerię".
Mam nadzieję, że nie zapomnę o nim i nie zawiodę mojej córki.
Karolina dostała swojego elfa w tamtym roku pod choinkę. Wmówiłam jej, że przy pierwszym spotkaniu, elf nie straci swojej mocy, dopiero jak wróci do niej następnym razem, Elf dostał swój dokument z imieniem, dziecko dostało list informacyjny i następnego dnia elf "poleciał" do Mikołaja. Karolina nadała mu na imię Lukas, czyli po naszemu Łukasz.
Bo i jak na złość  wrócił. Wrócił z magiczną siłą.
Usiadł sobie na najwyższej półce w pokoju i nabazgrolił list:

Oczywiście, dziecko mu odpisalo:





Monday, February 8, 2016

KONKURS RYSUNKOWY

W polskiej szkole, do ktorej uczeszczaja moje dziewczynki odbyl sie konkus rysunkowy pod tytulem "Jestem czescia Polski, Polska jest czescia mnie". rysunki moich dzieci dostaly sie do finalu konkursu. Jestem z nich bardzo dumna.
 
 
 


Saturday, January 23, 2016

ZIMA

I do nas zawitała w koncu zima. Pada od 12-tu godzin i nie zamierza przestać.
Tak wygląda za oknem świat o 10 rano.


Friday, December 25, 2015

ŻYCZENIA

                             Zdrowych i pogodnych
                       Świąt BożegoBożego Narodzenia
                                           oraz
                           szczęśliwego Nowego Roku.

Friday, December 18, 2015

SZKOLNE PRZEDSTAWIENIE

Tak spiewaja uczniowie 6,7 i 8 klasy w amerykanskiej szkole.

 
 
 
 
 

 

CHOINKI

Jak co roku czekoladzilam choinki. Po raz pierwszy udalo mi sie je zrobic w dwa dni. Huraaaa!!!
24 choinki gotowe do ubierania w "bombki"


 A tu juz sa urbane.

BALWANY DLA OSMEJ KLASY

Jako "matka klasowa", co roku robie male prezenciki dla dzieci z obu klas. Dla dzieci z 3-ciej klasy znalazlam male co-nie-co w sklepie. A co z osma klasa?
Po dlugim namysle ulepilam balwany.
"




Wednesday, December 2, 2015

BOZONARODZENIOWY OFFICE

Zaczelam dekorowac swoj pokoj w pracy. Swieta juz nie za dlugo......

 Brakuje mi paru szyszek pod szklem, ale na dworze leje, wiec musza poczekac.

CHARYTATYNE ROBOTKI


Przed wakacjami nasza grupa charytatywna wymyslila sobie zajecie na wakacje. Robilysmy czapki do Nepalu. Nasz cel? 200 czapek do 1 wrzesnia.
 
Poniewaz byly to wakacje, wiekszosc z nas byla bardzo zajeta. Nie wiedzialysmy czy uda nam sie osiagnac cel. Zwerbowalysmy do grupy dwie nowe dziewczyny i sie udalo. 220 czapek!!!!
Musze sie pochwalic, ze ja zrobilam 40 z nich. 
 





Przez nasza akcje, trafilysmy do gazety. To czesc naszej grupy i nasze 220 czapek.

Do tego kolejna porcja misiow gotowa do transportu. 


Gdy misie trafia do szpitala dzieiciecego, pomagaja dzieciom przetrwac najciezsze chwile. Udowadniaja, ze pobieranie krwi nie jest az takie straszne jak to wyglada na poczatku.
Kilka dni temu dostalysmy zdjecia z sesji zdjeciowej jednego z misiow.