Friday, December 16, 2016

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 15

Chyba juz jestem zmeczona tym elfem. Najgorsze jest to, ze o nim nie pamietam. W ostatniej chwili ustawilam go na polce i pochowalam prine polo.

Szukala do wieczora.

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 14

Kolejny dzien z elfem......Chyba swieta tuz, tuz, bo Elf oglada katalog i cos tam sobie zaznacza.

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 13

A co sie dzieje  , gdy sie najesz za duzo nieodpowiedniego jedzenia? Oczywiscie, trzeba isc do toalety. :-)
 


Reakcja Karoliny:
Buzie miala strasznie zdziwiona i troche zdegustowana, chociaz musze przyznac, ze nastepnego dnia poszla do lazienki, aby po nim posprzatac. Tylko, ze ten elf jest jakos dobrze wychowany, bo sam po sobie posprzatal.

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 12

A co dzisiaj? Elf miesza kupke reniferow I rozdaje ja za darmo wszystkim chetnym.

Reakcja Karoliny:
-Mamo to sa normalne platki.
Otworzyla szafke i wyciagnela otwarte pudelko z platkami.
- Widzisz, to bylo wczoraj zamkniete a dzisiaj jest otwarte. To tylko platki.
- Moze i normalne, ale elf ma sile magiczna i moze je zamienil.
Po poludniu namowilam Karoline na sprobowanie tej kupy. I tak sie zlozylo, ze musialam pojsc do toalety. Powiedzialam, ze to przez te zaczarowane platki boli mnie brzuch i musze isc do lazienki. Nie uwierzyla mi, ale mialysmy przy tym niesamowity ubaw.

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 11

Elf sie chowa, ale nie tam gdzie trzeba. Karolina zauwazyla go od razu schodzac po schodach. 
 


Saturday, December 10, 2016

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 10

Karolina zdradziła Elfa z kotem. Wczoraj wieczorem mój mąż przywiózł do domu kota. Mówił o nim już od długiego czasu. Kontaktował się z hodowcą od ponad miesiąca i się doczekał. Nie jest to normalny kot, ale karykatura kota. Kot na krótkich nóżkach.

A co robi elf? Ochlodzil tez swoje uczucia do Karoliny i schował się w lodówce.


Friday, December 9, 2016

ELF ON THE SHELF - DZIEN 9

Po wczorajszych przeprosinach, Karolina wrocila do lask. I oto co znalazla rano:
 
 


 
Reakcja Karoliny:
 
Mamo on mnie obserwuje przez lunate, naprawde? Ja jestem tutaj I nie musi uzywac lunety"

Thursday, December 8, 2016

ELF ON THE SHELF - DZIEN 8

Wczoraj Karolina przesadzila ze swoim zachowaniem. I sa tego efekty. Elf sie na nia obrazil. Zszedl do piwnicy (mamy tam pokoj z kominkiem) I odwrocil sie do wszystkich plecami i napisal, ze strajkuje i nie bedzie pilnowal Karoliny. No i masz babo placek!!!!!
 

 
Reakcja Karoliny:
"Jestem zla na siebie. Przez moje zle zachowanie, elf strajkuje"
To bylo rano. Po przyjsciu ze szkoly napisala do niego przeprosiny:
 

 


Wednesday, December 7, 2016

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 7

Po wczorajszym ciężkim dniu, elfin położył się do łóżka z bólem brzucha i głowy. Biedak był bardzo wykończony.



Reakcja Karoliny:
 "Czy ty wiesz, ze on wzial sobie moje pudelko i zrobil sobie z niego lozko? Zabral ubranko lalki i spi. Czy on zamierza spac tak caly dzien?" Gdy sie jej zapytalam czy sama by nie poszla do lozka po ciezkiej chorobie. Przyznala mi racje. Elf musi odpoczac.

Tuesday, December 6, 2016

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 6

A nie mówiłam !?!? Po takiej ilości M&M-ów można mieć tylko problemy z żołądkiem. No i wykrakalam. Elfik zwymiotował cała noc. ;-);-);-)
Ktoś będzie musiał to posprzątać :-):-):-):-):-)



Reakcja Karoliny:
-Mamo cos sie mu stalo!!!!!Zobacz wkolo jest pelno cukierkow.
-Jak wczoraj tyle zjadl cukierkow, pewnie ma problem z brzuchem i teraz wymiotuje.
-To ja po nim posprzatam
Za chwile:
- Mamo a ty wiesz, ze on sie przykleil tasma do sedesu?
- Skad wiesz? Dotykalas go?
- Nie ale tam jest tak mala dziurka i widzc tasme.

Wieczorem mi sie zwierzyla, ze musiala posprzatac po elfie az 4 razy.
- Mamo Kasia poszla na gore i niczego nie bylo, a ja jak poszlam, to znowu zwymiotowal. Wiesz, gdybym musiala posprzatac jeszcze raz, to nie wiem czy juz bym dala rade. To juz za duzo.

Monday, December 5, 2016

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 5

Dla samej reakcji dziecka warto jest sie troche poswiecic. 
 
Karolina caly ranek szukala Elfa. A gdy go juz znalazla, to nie mogla uwierzyc, ze jej elf siedzi w torebce po m&m-ach. Cala glowe ma schowana, a przeciez on mial ja obserwowac, a nie wcinac cukierki. Bylam strasznie "zaskoczona" postepowaniem elfa i powiedzialam jej, ze jak bedzie tak duzo jadl cukierkow, jutro bedzie mial problem z zoladkiem. Czyli mozecie sie domyslic co bedzie jutro........rozwolnienie.



Reakcja Karoliny:
- Mamo, elf wlazl w worek po cukierkach. Pewnie zjadl wszystkie cukierki. Jego glowa jest w srodku, a przeciez on mial mnie obserwowac!







ELF ON THE SHELF - DZIEN 4


Moje dziecię bardzo nie lubi czytać. I dlatego elf próbuje ją namówić na czytanie. A żeby było fajnie, elf siedzi na krześle przy stole w kuchni i Karolina będzie jadła śniadanie na podłodze ha, ha, ha

 
Reakcja Karoliny:
 
- Zobacz co on robi. Wzial cala mase moich ksiazek i sobie czyta!!!!
 
 
Po 15-tu minutach:
A gdzie ja bede jadla sniadanie? On zabral mi moje krzeslo!
 
Jej reakcja byla niesamowita!

Sunday, December 4, 2016

ELF ON THE SHELF - DZIEN 3

 
Wczoraj dostałam pięknie zrobiona miskę do włóczki. I wiecie co się stało? Elf użył jej do kąpieli.
Rano Karolina przybiegla do mnie I bardzo mnie przepraszala, ze nie moge uzyc swojej nowej miski, ale niestety Elf ja pozyczyl na dzisiaj. Byla zawiedziona, ze nie napisal do niej listu i nie wspomnial nic o wyciczce jaka mu zrobila dzien wczesniej. To dziecko mysli, ze ja bede co wieczor listy do niej pisala. To troche sie myli... :-)


 

Thursday, December 1, 2016

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 2

Co prawda kolejny dzień sie jeszcze nie zaczął, ale Elf już siedzi na biurku.:-)

Biedak wlazł do słoika aby Karolina mogła znim spacerować po domu cały dzień. List, który zostawił, to wytłumaczenie, że może go dotknąć, ale tylko przez słoik, aby nie stracił swojej magicznej mocy.

ELF ON THE SHELF - DZIEŃ 1

Oj dawno, dawno mnie tutaj nie było. Oprócz siedmiu tygodni, które spędziłam w Polsce, niewiele się w moim życiu wydarzyło. Nawet jeśli chodzi o robótki, to tak jakoś wszystko stanęło. A jeśli coś udało mi się wykonać, to w takim strasznym pośpiechu, że nawet nie było czasu ją zrobienie zdjęć. Postaram się w niedługim czasie pokazac to co udało mi się obfocić.
Tak naprawdę przypomniałam sobie o tym blogu, po rozmowie z mamą. A rozmawiałyśmy o nadchodzących paru tygodniach, o najbardziej zwariowanych tygodniach. A żeby za bardzo mi się nie nudziło, zafundowalismy dziecku w tamtym roku efla pod choinkę i teraz trzeba się nim zająć. O co w tym chodzi?
Otóż......Do dziecka przychodzi elf, który jest wyslannikiem Mikołaja. (Ktoś kto go wymyślił, powinien siedzieć w więzieniu. :-D:-D:-D:-D )
Jest brzydki i do tego nie najlepiej wykonany. Cóż w Ameryce zrobił furorę i dzieci o niczym teraz nie mówią tylko co elf dzisiaj zrobił i gdzie go dziecko znalazło.
Zacznijmy od początku. Więc takowy elf przychodzi do dziecka.  Jedyny mankament jest taki, że dziecko nie może go dotknąć, bo biedak staci swoją magiczną moc. A co za tym idzie, rodzić ma dodatkowe zajęcie. Elf się musi codziennie przemieszczać. Może nie byłoby to takie utrapienie gdyby nie to, że rodzice w Ameryce powariowali na jego punkcie tak samo jak i dzieci. Już nie wystarczy go posadzic w drugim kącie, ale również należy zrobic do tego "scenerię".
Mam nadzieję, że nie zapomnę o nim i nie zawiodę mojej córki.
Karolina dostała swojego elfa w tamtym roku pod choinkę. Wmówiłam jej, że przy pierwszym spotkaniu, elf nie straci swojej mocy, dopiero jak wróci do niej następnym razem, Elf dostał swój dokument z imieniem, dziecko dostało list informacyjny i następnego dnia elf "poleciał" do Mikołaja. Karolina nadała mu na imię Lukas, czyli po naszemu Łukasz.
Bo i jak na złość  wrócił. Wrócił z magiczną siłą.
Usiadł sobie na najwyższej półce w pokoju i nabazgrolił list:

Oczywiście, dziecko mu odpisalo: