I znowu u nas padal snieg i znowu szkoly byly zamkniete. Fajnie miec dodatkowy dzien wolny, tylko co robic z dziecmi, kiedy na dworze zamiec i przerazliwy wiatr hula. No tak mozna sie pouczyc... A wiec prace domowe poodrabiane z obu szkol i co dalej? Jakies zabawy i gry .....Ale dzieci sie nudza.
Kilka dni temu znalazlam na pinterest male stworki. Ja mialam troche spokoju, a dzieci radoche i zajecie. I oto co nam wyszlo:
Moja Karolinka skonczyla dzisiaj 7 lat (a moj siostrzeniec 21 lat). Nie moge w to uwierzyc. A jeszcze nie tak dawno byla taka malutka......Alez ten czas zasuwa.
I wlasnie z tej okazji robilam lizaki dla dzieci do szkoly.
Dla chlopcow byly lokomotywy i woozy strzazackie, a dla dziewczynek cala masa innych ksztaltow.
Od wielu juz lat Polska Szkola wraz z zarzadem Zwiazku Polakow w Ameryce organizuje Jaselka. Od kilku lat bierze w nich udzial moja Kasia. Jestem z niej bardzo, bardzo dumna. Zreszta kazda z nas jest dumna ze swoich dzieci, ktore mowia i chca mowic po polsku. Powinnam wstawic caly nagrany film, abyscie mogli ocenic jak pieknie dzieci mowia i spiewaja, ale poniewaz jestem matka, ktora nie pozwoli porownywac swojego dziecka z innymi na scenie, wiec posluchajcie koled zaspiewanych przez Kasie:
I w koncu mamy Nowy Rok. Nareszcie!!!!! Mam nadzieje, ze bedzie lepszy niz poprzedni. Za duzo mam smutnych wspomnien. Nie musze wygrac miliona (chociaz byloby to mile) czy wybrac sie w podroz dookola swiata (co tez byloby mile widziane), ale chcialabym any ten Nowy Rok uplynal w zdrowiu i spokoju.
CZEGO WAM WSZYSTKIM ZYCZE Z CALEGO SERCA!!!!!!!!!!
Juz wczesniej pisalam o ogrodzie w Pensylwenii - Longwood Gardens i znowu o nim zamierzam wspomniec. Bylismy tam wczoraj, a wlasciwie to juz prawie przedwczoraj. Od 28 listopada az do 12 stycznia jest w ogrodzie wystroj swiateczny. Naprawde warty zobaczenia. Za kazdym razem jade tam obejrzec roznorakiego rodzaju choinki, wience i stroiki, ale przede wszystkim zobaczyc swiatelka. A jest ich ogromna liczba. Moj maz stwierdzil, ze w tym roku nie bylo ich az tyle co poprzednio, ale i jesli nawet jest to prawda, to bylo cudownie.
W tym roku moj maz dostal od Mikolaja aparat fotograficzny ( nie wiem po co go sobie kupil, gdyz nie lubi robic zdjec i ich nie robi) i postanowil nim troche zaszpanowac. Tak jego zdjecia sa cudowne......aparat zostal w domu, a on sie zorientowal dopiero w Pensylwenii. Dobrze, ze moje dziewczyny zabraly swoje. Jakie sa ich zdjecia, takie sa, ale na pewno lepsze niz ich taty.
Pogoda nam dopisala. Bylo cieplo i slonecznie
Fontanny byly uruchamiane co polgodziny i tanczyly w rytm piosenek bozonarodzeniowych. Mam nadzieje, ze uda mi sie wstawic ten krotki fragment nagrania z komorki
Trafilismy rowniez na bozonarodzeniowy koncert organowy. Z ta mala roznica, ze spiewakami bulismy my sami czyli widownia. Organista, tak swietnie prowadzil, ze calkiem niezly powstal chor. Oto niewielki fragment koncertu. Aby go obejrzec, musicie zrobic to na lezaco i miec odrobine cierpliwosci
Zdjec dziewczyny napstrykaly cala mase, ale tylko wybralam ich kilka, a wybor byl bardzo trudny.
Drzewko pelne jedzenia dla ptakow i wiewiorek
Choinka z drobnych szyszeczek
Ornamenty na tej choince sa wykonane ze szkla i kazdy z nich wazyl troche ponad kilkograma
Ta malutka choinka powstala z drobnych owocow,; jablek i mandarynek
Choinka rozowa
Co roku jest wystawa choinek z ozdobami , ktore wykonaly dzieci z okolicznych szkol.
Choinka z suszonych calych granatow. Wygladala calkiem ciekawie.
A wiecie co to jest? Tak jablka. Na podlodze prawdopodobnie grafitowej byla warstwa wody na ktorej byly poukladane jablka.
Z daleka wygladaly jak dywan.
Troche roslinek.....
Ni i oczywiscie pare fotek ze swiatelkami.
A to co mi sie bardzo podobalo i mozna wykorzystac do domowych dekoracji
A teraz juz wystarczy tego dobrego. Nanudzilam juz sporo. A temu kto dotarl do koncz zycze szczesliwego NOWEGO ROKU!!!!!
Zabraklo mi czasu aby wszystko umiescic na internecine. Teraz tez nie mam go za duzo, bo Mikolaj byl na tyle mily, ze przyniosl mi pare "zabawek", ktorymi trzeba sie zajac :-). Zanim pokaze wam swoje przedswiateczne robotki, MUSZE sie pochwalic przecudnym prezentem. Dostalam CRICUT-a !!!!!!! Zdjecie jak zwykle fatalne, ale robione na szybko. Super zabawka dla mnie i dla moich dzieci. Mikolaj wiedzial co robi.
A teraz musze sie jeszcze pochwalic swoimi zaleglosciami. Jak co roku robilam choinki z czekolady. Zrobilam ich 32 i jeszcze jedna czeka na wykonanie dla pani, ktorej nie bylo przed swietami w szkole.
Czapki mikolajowe na butelki nie byly zlym pomyslem. Mojemu mezowi (ktory kreci nosem na moje robotkowe szalenstwo) bardzo sie podobaly i musialam ich zrobic 12
Przed swietami mielismy wizyte kolegi Karolki. Dzieci robily Grinchowe Mikolaje