Strona 1

Friday, December 25, 2015

ŻYCZENIA

                             Zdrowych i pogodnych
                       Świąt BożegoBożego Narodzenia
                                           oraz
                           szczęśliwego Nowego Roku.

Friday, December 18, 2015

SZKOLNE PRZEDSTAWIENIE

Tak spiewaja uczniowie 6,7 i 8 klasy w amerykanskiej szkole.

 
 
 
 
 

 

CHOINKI

Jak co roku czekoladzilam choinki. Po raz pierwszy udalo mi sie je zrobic w dwa dni. Huraaaa!!!
24 choinki gotowe do ubierania w "bombki"


 A tu juz sa urbane.

BALWANY DLA OSMEJ KLASY

Jako "matka klasowa", co roku robie male prezenciki dla dzieci z obu klas. Dla dzieci z 3-ciej klasy znalazlam male co-nie-co w sklepie. A co z osma klasa?
Po dlugim namysle ulepilam balwany.
"




Wednesday, December 2, 2015

BOZONARODZENIOWY OFFICE

Zaczelam dekorowac swoj pokoj w pracy. Swieta juz nie za dlugo......

 Brakuje mi paru szyszek pod szklem, ale na dworze leje, wiec musza poczekac.

CHARYTATYNE ROBOTKI


Przed wakacjami nasza grupa charytatywna wymyslila sobie zajecie na wakacje. Robilysmy czapki do Nepalu. Nasz cel? 200 czapek do 1 wrzesnia.
 
Poniewaz byly to wakacje, wiekszosc z nas byla bardzo zajeta. Nie wiedzialysmy czy uda nam sie osiagnac cel. Zwerbowalysmy do grupy dwie nowe dziewczyny i sie udalo. 220 czapek!!!!
Musze sie pochwalic, ze ja zrobilam 40 z nich. 
 





Przez nasza akcje, trafilysmy do gazety. To czesc naszej grupy i nasze 220 czapek.

Do tego kolejna porcja misiow gotowa do transportu. 


Gdy misie trafia do szpitala dzieiciecego, pomagaja dzieciom przetrwac najciezsze chwile. Udowadniaja, ze pobieranie krwi nie jest az takie straszne jak to wyglada na poczatku.
Kilka dni temu dostalysmy zdjecia z sesji zdjeciowej jednego z misiow.













WIELKANOC W POLSKIEJ SZKOLE (ZAPOMNIANY PLIK)

Dzisiaj znalazlam zapomniany post. Chcialam sie wam pochwalic strojem, ktory zrobilam dziecku na wielkanocne przedstawienie. W sam raz na czasie :-)

Moje dziecie po raz pierwszy wystapilo na scenie z inna grupa dzieci niz jej wlasna klasa.

Tuesday, December 1, 2015

ŚWIĘTO DZIĘKCZYNIENIA

I się nie zdarzyłam obejrzeć, a dzień indyczy się skończył. Czas zasuwa coraz szybciej, chociaż też i wiele rzeczy się wydarzyło, które pochłaniają całą masę czasu. Od września zaczęłam uczyć jako adiunkt w college, w którym pracuje. Wydawałoby się, że jeden dzień w tygodniu i do tego jeden przedmiot, to będzie pestka. Pewnie! Z ta różnicą, że ją nigdy tego nie zrobiłam i to w dodatku w innym języku niż mój własny. Do każdych zajęć przygotowuję się podwójnie. Czy mi wychodzi? Nie mam pojęcia. Sama jestem ciekawa. 17 grudnia są ostatnie zajęcia. Trzynaście kciuki.
Muszę się również pochwalić, że moje dziecko dostało się do teatru i będzie grało w przedstawieniu "Miracle on 34th Street". Czy się cieszę? I to bardzo, ale za to słono płacę. Codziennie muszę ją zawiesić i przywieść. I byłoby to takie męczące, gdyby nie to, że dzisiaj ma próby do 23-ciej. A moje dziecko nie jest przyzwyczajone do tak długiego siedzenia. I do tego musi wstać o 6-tej rano. Dobrze, że to jeszcze tylko parę razy. A potem już tylko przedstawienia i koniec.
Ale nie o tym miałam pisać.  Już tak dawno mnie tu " robótkowo" nie było, że nie wiem od czego zacząć. Nie wiem czy będę nawet w stanie to wszystko nadrobić. Ale zanim to nastąpi, muszę się pochwalić (na prośbę mojej siostry) naszymi (dzieci mi w tym pomagały) robótkami czwartkowo-piątkowymi.
Kasia znalazła na Pinterest gnoma, który jej się bardzo spodobał. Tak mi truła głowę, że zrobiliśmy jednego, a potem kolejne 11.


Nie wiem czy zauważyłyście, ale każdy gnom dostał swoje imię. Kasia bardzo chciałaby je wszystkie zatrzymać, ale 10 z nich będą prezentami dla pań z mojego kółka charytatywnego.
Przygotowałyśmy również kartki świąteczne dla dzieci z amerykańskiej szkoły od dzieci z polskiej szkoły. Zostały tylko życzenia do napisania.
 W woreczku jest ich 40-ci.O:-)