Strona 1

Saturday, November 22, 2014

LOTERIA FANTOWA

Jest dość późno, albo jeśli ktoś woli bardzo wcześnie, jest dopiero pierwsza nad ranem. Ale przed chwilą skończyłam komplet na loterię fantową na zabawę w polskiej szkole. Sama na nią nie idę, ale mam nadzieję, że organizatorom będzie się komplet podobał.

Friday, November 21, 2014

MOJA NOWA ZABAWKA

Trochę to trwało, ale znalazłam wzór i wpadłam jak przysłowiowa śliwka w kompot. 

Friday, November 14, 2014

ROK SZKOLNY


Dzieci poszly do szkoly 2-go wrzesnia i zaczal sie kolejny kolowrotek. Starsza corka nie potrzebuje pomocy, ale mlodsza musi miec nadal kata nad soba.
Dzień w dzień to samo. Oj nudzi mnie ten angielski. A jeszcze bardziej czytanie książek dla dzieci po angielsku. Makabra! Ale jak na razie nie mam wyjścia. Moje dziecko potrzebuje pomocy i nic poza tym się nie liczy. No może nie tak dokładnie, bo bez tych dodatkowych zajęć byłoby nudno. Juz niedługo będzie Święto Dziękczynienia a co za tym idzie moje dziecko ma urodziny, w polskiej szkole jest Bal Jesienny, w angielskiej szkole jarmark świąteczny, parę urodzin i oczywiście święta same w sobie. Próbuję cos na każdą okazje zrobić swoimi rękoma, ale nie wiem czy mi się to uda. Kasi na urodziny dłubię na drutach sweter, na bal chciałabym zrobić jakąś biżuterię. I jak to było w tamtym roku, na jarmark muszę zrobić trochę brazoletek. Ach i do tego powinna dorzucić parę czapek do swojego kółka charytatywnego. Mało? Może i tak, ale czasu też mało.

Sunday, November 9, 2014

ŻYJĘ

Nie wiem jak sobie radzicie z czasem, ale ja go nie mogę dogonić.  Nie wiem jak bardzo bym się starała, to zostaję w tyle. Czasami mam wrażenie, ze Pan Czas ze mną się bawi w berka. Z ta różnica, że ja nigdy nie uciekam a próbuje gonić.
Miałam powoli nadrobić zaległości, ale ich się jakoś robi ich coraz więcej. Próbuję. Obiecuję, że wieczorem usiadę i wyczyszczę komputer, podkładam zdjęcia z wakacji, przerobię parę nagranych filmików i oczywiście dodam parę postów na blogu. I nic z tego nie wychodzi. Jeśli nie siedzę bezczynnie ( co mi się do tej pory nie zdarzało), to ide spać, bo nie mogę utrzymać otwartych oczu. I co to jest? Jesień czy starość. :-D  Mam nadzieję, że to pierwsze.
Oczywiście, że mam określone cele i próbuję je zrealizować, ale idzie mi to bardzo mozolnie. Może wakacje w Polsce trochę mnie rozleniwiły? Może znowu powinna zrobić listę, jak to zrobiłam już wcześniej?
Ale to może trochę później.
A tymczasem......minął Halloween. Dzieci nazbierały całą masę cukierków, które w większości zostały rozdane. A ja z koleżanką spędziłyśmy miły wieczór.
Jak to było do przypuszczenia, większość dziewczynek było poprzebieranych za Else lub Anę. Moje dziewczyny niczym od tego trendu nie chciały odejść, miałam i Anę, i Elsę. Strój Any pożyczyłyśmy od znajomej, a Elsę przerobiłam sama ze starego stroju z poprzedniego roku. Zafarbowałam sukienkę, doszylam cekinowy przód i zrobilam pelerynke, na której zrobiłem gwiazdki z brokatu. Muszę się pochwalić, ze efekt koncowy był zadawalający. Jestem z siebie dumna.
A oto i moje panie z Krainy Lodu.

Saturday, November 8, 2014

KARTKI DLA EMERYTEK

Jakis czas temu dwie panie odchodzily na emeryture.  Zawdzieczam im bardzo duzo. Praca stala sie dla mnie przyjemnoscia. Dzieki nim pozbylam sie strachu przed nowym srodowiskiem i nowymi obowiazkami. Rowniez dzieki nim nauczylam sie wiele nowego.
Pierwsza z nich to moja glowna bossowa, ktora wstawila sie za mna na samym poczatku, gdy nie przyznalam sie do ciazy, a firma dowiedziala sie o dziecku pare dni po urodzeniu....ale to dluga historia......
Druga z nich to nasza wydzialowa sekretarka, ktora dla mnie czasami jak druga matka. Moglam jej sie wyplakac i wyzalic. To ona stworzyla nasze kolko charytatywne i to ona wymyslala coraz to nowe zadania.
Dla obu pan zrobilam karteczki pozegnalne. A pomysl zaczerpnelam z etsy
I aby nie bylo, ze sa dwie jednakowe, zmienilam kolor papieru.

 Niby takie same a jednak inne
 W srodku maja tez inne teksy jakby sie ktos pytal....

 A poniewaz nie mam w domu kwadratowych kopert, musialam je sama zrobic. Przydaje sie mi sie moj present od Mikolaja, oj przydaje....