Strona 1

Friday, August 30, 2013

BRAZOLETEK CZESC KOLEJNA

Moje dziecko samo wybralo sobie kolory koralikow i samo nanizalo je na nitke. Nic innego mi nie zostalo jak ja wyszydelkowac. Powiem szczerze, ze bardzo mi sie podoba ta kolorystyka.
 A ta brazoletka jest dla malej dziewczynki, ktora uwielbia bizuterie. Mam nadzieje, ze jej sie spodobala.

 Ta miala isc na aukcje charytatywna, ale niestety pozostanie ze mna. Podoba mi sie jej prostota.


KOLEJNA ODSLONA SWETERKA KAROLINY

Przod juz mam gotowy i nawet dwa kwiatki sa gotowe.
 Tak wyglada fragment rekawa
 A tak jak dodam kwiatki. Na zdjeciu widac nawet raczke Karoliny.



Thursday, August 29, 2013

SPACERKIEM PO NOWYM JORKU

Tak, tak. Szewc bez butow chodzi. A ja mieszkajac nie tak daleko Nowego Jorku, wcale go nie znam. Jeszcze na samym poczatku zaraz po przyjezdzie do Stanow, co chwile bylismy w tym miescie, a to dyskoteka, a to sztuczne ognie, a to zapalaja choinke, a to fajnie jest tam pochodzic po ulicach. Ale potem jakos tak sie zlozylo, ze nie bylo czasu, a to z dzieckiem nie pojedziemy, bo ciaga nosem, a to pogoda nie taka, a to dzieci do szkoly musza sie przygotowac, a to jakas impreza u znajomych i ciagle to "a to". Ostatnio w Nowym Jorku bylam z dziecmi jakies 4 lata temu, aby kupic lalki, ktore kazda dziewczynka musi miec "American Girl Doll" (tak na marginesie, kosztowaly mase pieniedzy i jakos moje dzieci nie bawily i nie bawia sie nimi za bardzo). Ale gdy pojechalam z dziecmi z polkolonii na Brodway, aby zobaczyc przedstawienie "Matylda", powialo mi spacerem w duzym miescie. Zatesknilam za ludzmi spacerujacymi, spieszacymi sie, rozgladajacymi sie po ulicach. Moj maz sie ze mnie smial, ze odezwala sie we mnie dusza dziewczyny z malego miasteczka. Moze i ma racje, o ja juz kiedys ucieklam z malego miasteczka, aby zamieszkac w Gdansku. Uwielbiam ludzi i szum. Chociaz nie zamienilabym teraz swojego malego miaszkanka na jakiekolwiek w Nowym Jorku. Ale musialam troche pospacerowac po chodnikach.
Zabralam dziewczynki i pojechalam w srode do Nowego Jorku na spacer. Niestety, pogoda nam nie za bardzo dopisala. Zaczal padac dzeszcz i nasz spacer juz nie byl taki na jaki mialam chote. Ale zawsze cos. Nogi bolaly, dzieci byly zadowolone. Wstawie tez pare zdjec, ktore zrobily moje dziewczynki.
Pochodzilysmy troche po parku Highline, ktory powstal na torach kolejowych.





Pomimo padajacego deszczu, musialam spalnic marzenie mego dziecka czyli Empire State Building


Konsulat Polski 

i Time Square 


i cala mase innych atrakcji








Pogoda moze i nie dopisala, ale wrocilysmy szczesliwe i zmeczone. Juz planujemy kolejny spacer po NY.



Saturday, August 24, 2013

WODOSPADY W PENSYLWENII

Dlugo zastanawialismy sie jak spedzic nasz ostatni weekend sierpnia i praktycznie ostatni weekend wakacji. Propozycji bylo kilka, ale w koncu stanelo na odwiedzenie parku narodowego w Pensylwenii. Juz kiedys wspominalam o wodospadach zwanych popularnie Niagara Pensylwenii, a te mialy byc lepsze. I rzeczywiscie byly. Jest kilka parkow, gdzie znajduja sie szlaki turystyczne, a przy okazji mozna sobie rowniez poogladac wodospady. Przepiekne miejsca. Udalo nam sie zobaczyc tylko dwa miejsca i to tylko we fragmentach, bo dziewczyny musialy polazic po gorskich rzeczkach.
Jadac w strone wodospadow podziwialismy takie oto widoki, ktore zanikaja z panoramy New Jersey.

Natomiast w parku oprocz zdjec robionych wodospadom, 




moje coreczki robily zdjecia wszystkiemu co sie dalo







A gdy one lazily po rzece



albo udawaly male syrenki
ja wylegiwalam sie na kamieniu i ogladalam niebo 


To byl naprawde udany dzien.